Naciśnij “Enter” aby skoczyć do treści

#nie zostawiamy nikogo

Ludzie nie powinni płonąć. To zdanie otwierające, którego zazwyczaj używamy na początku rozmowy o ewakuacji osób z niepełnosprawnością. Ciężko się z nim nie zgodzić prawda? Prawda. Zazwyczaj wszyscy zgodnie kiwamy głowami. Bardzo nam zależy na tym, by na kiwaniu nie poprzestawać. Zróbmy coś konkretnego! 

Może jest u Ciebie w pracy ktoś zajmujący się PPOŻ? BHP? Administracją? Wypijcie razem kawę. Pogadajcie o tym, co zrobić, gdy windy przestają działać. Pożar, brak prądu, awaria albo cokolwiek, co sprawia, że ktoś, kto nie może chodzić po schodach, nie może też wydostać się z budynku. Dyskutujcie o tym szeroko. Szkolcie się. Ćwiczcie różne scenariusze. Niemożność biegania po schodach może dotyczyć każdego i każdej z nas. Czy ja na pewno wiem jak bezpiecznie podnieść tetraplegika? Czy ja w ogóle wiem co znaczy to słowo i jakie potrzeby mogą się za nim kryć? Różne są sytuacje, różny jest nasz wiek i poziom sprawności. Warto być gotowym 🙂 

Wózki ewakuacyjne, materace ewakuacyjne, maty ewakuacyjne. Naszym zdaniem to absolutna konieczność (nie tylko dlatego, że je sprzedajemy – a sprzedajemy). Przede wszystkim dlatego, że od nich może zależeć, czy ktoś spłonie, czy nie. A to chyba całkiem ważny argument. Właściwy sprzęt, aktualna wiedza i rzetelne, regularne szkolenia są naszym zdaniem kluczem do bezpieczeństwa. No i pamiętajcie też, że nie każdy usłyszy alarm. Osoby Głuche pewnie nie. Przydałaby się sygnalizacja świetlna. W nocy, w hotelu pewnie wibracja byłaby ok… A osoby z niepełnosprawnością wzroku? Może plany dotykowe? Każdy i każda z nas może też wpaść w panikę. Po prostu musimy móc liczyć na siebie nawzajem. Wy na nas możecie! Zaproście nas na kawę, pogadajmy. Na pewno coś razem wymyślimy, bo #niezostawiamynikogo!