Naciśnij “Enter” aby skoczyć do treści

#dostępnośćuczęsię – ruszamy!

Serdecznie zapraszamy Wszystkich Ludzi Kultury, którzy chcą sprawiać, żeby ich działania, organizacje/instytucje były włączające i dostępne dla różnych publiczności, do udziału w naszym nowym projekcie #dostępnośćuczęsię. 

tzw. backstage, czyli o tym dlaczego, po co i skąd właściwie wziął się ten projekt 

* Jeśli nie targa Wami ciekawość, to przejdźcie do kolejnego wpisu.  

Otóż, jak wiadomo rok 2020 nas nie rozpieszcza i był nawet taki czas, że wszyscy siedzieliśmy zamknięci w domach (swoją drogą nie wiadomo, czy wkrótce się to nie powtórzy…).
Cały świat przestawił się na tryb “onlajn”, także świat kultury i większość organizacji/instytucji zaczęła na gwałtu-rety wrzucać do sieci co tylko się da, przenosić zajęcia, warsztaty, koncerty, wystawy i inne. Ci nieco bardziej optymistycznie nastawieni do życia szukali plusów trudnej sytuacji zamknięcia, argumentując, że “ teraz kultura jest na wyciągnięcie ręki”, “w końcu kultura dostępna jest dla wszystkich i niedostępne budynki przestały ograniczać, stanowić barierę”, że “to możliwość na zdobycie nowej publiczności” itp.     

My w Fundacji już tak mamy, że jak słyszymy “dostępność”, “dla wszystkich”, to natychmiast wyostrzają się nam wszystkie zmysły i jesteśmy żywo zainteresowani. Wiedzeni ciekawością zaczęliśmy przekopywać internety, a potem wypytywać naszych bliższych oraz dalszych znajomych i znajome jak to jest z tą dostępnością kultury w sieci z ich perspektywy. Okazało się, że owszem, wszystkiego jest dużo, i jeszcze więcej, ale z tą dostępnością, to jest różnie, bo bardzo zależy od tego CO i DLA KOGO…  

Z jednej strony pojawiało się wiele nowych propozycji, w dodatku najczęściej bezpłatnych. Nagle paroma kliknięciami, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, można było przenosić się w czasie i przestrzeni: wczorajszy spektakl z Royal Opera House obejrzeć przy śniadaniu, w przerwie obiadowej wskoczyć do Luwru, na podwieczorek zafundować sobie zajęcia z animacji poklatkowej w lokalnym centrum kultury, a przed snem zrelaksować się na koncercie w dużym pokoju artysty. Okazało się to być niesamowitym przeżyciem dla tych, dla których sytuacja zamknięcia w domu nie jest niczym nowym, bo nagle cały świat przyszedł do nich, nic tylko wybierać. Jedyne co może stanąć na drodze to moce do przetwarzania tylu różnych treści i… czas. 

Z drugiej jednak strony, ci, którzy/które do tego, żeby uczestniczyć w kulturze potrzebują audiodeskrypcji, materiałów dotykowych,  tłumaczenia na PJM, czy bezpośredniego kontaktu, zaopiekowania i wsparcia, nagle trafili/trafiły na pustkę w pozornej mnogości treści i ofert wszelakich. Potrzeba było nie lada determinacji do tego, żeby przewertować internet i znaleźć coś “dla siebie” i jeszcze w dodatku “coś w czym mogę wziąć udział”. 

Zapytaliśmy też ludzi kultury o to dlaczego tak, dlaczego nie inaczej, dlaczego nie bardziej dostępnie. W odpowiedzi usłyszeliśmy, m.in. że “kasa” (tzn. jej brak), że “chciałbym/chciałabym, ale nie wiem jak”, “boję się, że zrobię nie tak jak trzeba, że spotka się z krytyką”.    

Zaczęliśmy w związku z tym zastanawiać się na tym, co by tu zrobić, żeby przejście kultury do sieci faktycznie oznaczało poprawę jej dostępności. DLA WSZYSTKICH. 

Naszkicowliśmy pomysł, chwilę później pojawił się Program “Kultura w sieci” Narodowego Centrum Kultury, więc pomysł zamieniliśmy na projekt, złożyliśmy, zacisnęliśmy kciuki w oczekiwaniu  i… Udało się!  

Tytuł projektu tj.  #dostępnośćuczęsię, to nawiązanie do często spotykanych plakietek ekspedientów i ekspedientek “UCZĘ SIĘ”, które sprawiają, że patrzymy przychylniejszym okiem, wybaczamy potencjalne błędy, podpowiadamy. Projekt nazwaliśmy w ten sposób, bo zależy nam stworzeniu bezpiecznej przestrzeni, w której będzie można lepiej zrozumieć, rozkodować niepełnosprawności, poznać różnych ludzi i ich potrzeby, ale przede wszystkim bezpiecznej przestrzeni do praktycznego uczenia się, testowania rozwiązań w praktyce, popełniania błędów, wyciągania wniosków. “Uczę się” ma wysyłać pozytywny sygnał, mówiący: „nie wiem jeszcze wszystkiego, mam ograniczone zasoby, ale staram się jak tylko mogę, bo mi zależy”, jednocześnie tworząc dając publiczności możliwość na dzielenie się informacją zwrotną.   

Mamy nadzieję, że przyłączycie się do nas – w ten czy inny sposób (o tym kolejnym wpisie) – i będziemy mogli i mogły wspólnie popracować nad tym, żeby organizacje i instytucje kultury oraz ich oferty programowe stawały się coraz bardziej włączające dla WSZYSTKICH publiczności.